12 lutego br. gościliśmy w naszej szkole mistrza iluzji, który zabrał uczniów i nauczycieli w podróż do świata, gdzie prawa fizyki zdają się nie istnieć.
Pokaz rozpoczął się od klasyki w najlepszym wydaniu. Iluzjonista czarował kartami, które pojawiały się i znikały w najmniej oczekiwanych momentach. Wielkie zdumienie wywołały triki z linami – mimo że były przecinane i wiązane na oczach widzów, po chwili znów stawały się nienaruszoną całością.
Jednym z najbardziej widowiskowych punktów programu były metalowe obręcze. Artysta z niewiarygodną lekkością łączył je i rozdzielał, tworząc skomplikowane łańcuchy, a wszystko to działo się zaledwie metr od pierwszych rzędów widowni! Prawdziwe „wow” wywołała jednak ruchoma kula, która zdawała się lewitować w powietrzu, posłusznie podążając za dłońmi magika.
Na zakończenie spotkania sala wypełniła się kolorami. W rękach iluzjonisty zwykłe podłużne balony w ułamku sekundy zmieniały się w:
-
urocze zwierzątka,
-
piękne kwiaty,
-
groźne (ale całkowicie bezpieczne!) szable.
Każda figura trafiała do rąk zachwyconych uczniów, stanowiąc świetną pamiątkę z tego magicznego dnia.